Kategoria: Nasze konie

  • AVANTAA

    AVANTAA

     nn  nn
    AVANTAA
    2015 Irish Cob

     

    Przyjechała do nas 20 października 2022, to był w czwartek, koło godziny 16, spore grono osób niecierpliwie na nią czekało! Od razu wszystkim się spodobała i mamy nadzieję, że tak już pozostanie! Nie jest wielkim konikiem, ale na pewno jest bardzo dzielna i bardzo szybka!

    Chyba niektórym rzeczywiście się spodobała, poczytajcie:

    Avantaa -w małym ciele wielki duch! Kucynka do tańca i do różańca, dzielna w terenie, ambitna na ujeżdżalni, cierpliwa w hipoterapii. Raz popatrzy na niebiesko, a raz na czekoladowo, pastuch elektryczny jej nie straszny, jeśli po drugiej stronie trawa zieleńsza. Ukochana Heliogabala, choć raczej bez wzajemności. Kto dotąd nie cenił kucyków, ten na pewno zmieni zdanie, gdy ją pozna!

    Kasia Za

    Najdłuższą grzywą w stajni się chwali,
    Ogon ma niczym kilwater na fali.
    Błękitnym okiem rzuca uroki,
    Na jeździe galop kocha i skoki.
    Cygańską duszę nam pokazuje,
    kiedy własnymi ścieżkami wędruje –
    poza pastwisko, pod pastuchem,
    nasza Avantaa jest wolnym duchem

    Kasia Za

    Mały konik, ale z wielkim sercem i niesamowitym charakterem.
    Kiedy pierwszy raz ją zobaczyłam od razu moją uwagę przykuły jej niesamowite oczy. Nigdy mi się chyba nie znudzą. Są po prostu przepiękne!

    Monika R

    Avantaa

    Avanta, choć wzrostem swym niknie wśród wielkich rumaków,
    Ma najpiękniejszy wzór ze wszystkich zwierzaków.
    O długie włosy u fryzjera musi dbać,
    Może to chwilę trwać,
    Czasami, może też nie chcieć stać,
    lub wymagać, aby jej coś dać.
    Biega po łące, w trawie niska się chowa,
    Kiedy ją zobaczysz, uśmiechu nie schowasz
    Przeszkodę przeskoczy, nim sprawę sobie zdasz,
    Innego, o takich oczach kucyka nie ma jak nasz.

    Nikola Grze

    Avantaa

    Wzrostem malutka 。
    Sercem ogromniutka ♡
    Wyglądem słodziutka ✿⁠
    Prędkością szybciutka ๑
    _______________________________
    Avanta
    Każdą przeszkodę przeskoczy
    Każdy drąg pokona
    Każdy rów przejedzie
    Wszystko przejść zdoła
    _______________________________
    Avanta
    Zaufanie ma duże
    Przeskoczy nawet kałuże
    Jest dobrą przewodniczką
    Pokona nawet burze
    ________________________________
    Najcudowniejszy konik na świecie

    Avanta, mój ukochany jednorożec! Kochana, szybka i dzielna. Super się z nią współpracuje ❤️ Naprawdę cudowna klacz?

    Marysia Antosia Em

    Avantaa – galeria

  • LUXJUSZ

    LUXJUSZ

     Laetitia Empire
    LUXJUSZ
    2018    OO    

     

    Przybył do nas 4 listopada 2021 roku, dokładnie lub mniej więcej o godzinie 17.40 i 25 sekund! Trudno go nazwać spokojnym duchem, ale za to na pewno nie zabraknie wrażeń tym, którzy go dosiadają, o czym już wielu się przekonało. Gorąca głowa araba daje o sobie znać w wielu sytuacjach, czasem mocno zaskakujących, ale w przeciwnym razie na jazdach wiałoby nudą.

    Luxik to taki słodziutki,milutki jednorożec. W dodatku z kulturą, bo potrafi się pięknie przywitać jak się wychodzi do stajni. Jest bardzo przyjazny, kochany i uwielbia zjadać smaczki! Ma też czasami bardzo kreatywne i twórcze pomysły, ale przecież za to go kochamy

    Kornelia Ka

    Nie jestem pewna kiedy dokładnie moja przygoda z Luxsem, dla przyjaciół Lucjanem, się rozpoczęła, ale na pewno był to gorący i słoneczny dzień. Pamiętam również wiele frustracji i łez związanych z pracą z Luckiem. Jednak po jakimś czasie, można powiedzieć, że znaleźliśmy wspólny język i zaczęliśmy całkiem nieźle współpracować ze sobą. Sam Lucek jest jeszcze troszkę jak taki szczeniaczek, pamiętam jak były przygotowania do treka, i były wywieszone zasłonki na ujeżdżalni, na początku się chłopak bał, ale później za mną jak piesek pod nimi przechodził. On się bardzo stara jak mu się zechce, szczególnie pokazał to na naszych wspólnych pierwszych jazdach na kordeo. Totalnie jakby konia podmienili. Każdemu polecam choć raz mu dać szansę bez ogłowia i może znajdą dzięki temu nowego rumaka do współpracy ?. Wiele mam wspomnień z Luxem, od samego początku naszej znajomości. Dużo szalonych terenów i wiele głupich pomysłów, można powiedzieć że po ciuch z miesiąc na miesiąc coraz bardziej podbijał moje serce

    Gaba Gu

    Koń torpeda, w dodatku z charakterkiem. Mój ulubiony tekst ze stajni w Kurozwękach to chyba już na zawsze będzie „Wszyscy z drogi Luxjusz wchodzi!” On wie gdzie ma iść, tylko trzeba mu zrobić miejsce

    Monika Re

    Luxjuszek maluszek
    Zawsze pusty brzuszek
    Bardzo jest słodki
    W głowie ma głupotki

    Michalina Za

    Luksjusz – to towar luksusowy,
    Gdy pędzi, czujesz zawrót głowy,
    czasem go bierze arabska fantazja
    By się przemieszczać ruchami Browna
    Lecz za to piękny jest niesłychanie,
    dlatego ma u jeźdźców branie

    Kasia Za

    Luxjusz to jest taki koń
    Trochę prosię, trochę słoń
    Miewa w sobie coś z żyrafy
    I węgorza z morskiej rafy
    Ni to piesek, ni jaszczurka
    A jest zwinny jak wiewiórka!
    Włos ma siwy, oczka sprytne
    Jak ugryzie…. (to się wytnie ;))
    Kiedy widzę go na piasku
    Czuję się jak w słońca blasku
    Wtedy radość jest jak morze,
    że nie jeżdżę na tym stworze
    On drobniutki, niczym mrówka
    Trochę mała rozmiarówka

    Michalina Za

    Lux
    Mały siwy arab
    Co urokiem swym zachwyca
    Jest bardzo szybki i lubi sobie pokicać
    Jest zdolny do wielu rzeczy
    Lecz często mu się nie chce
    Potrafi kłusować na wstecznym
    Nie wierzycie… Uwierzcie!

    Marysia M

     

    Luxjusz – galeria

     

  • LA PLARIS

     Laila  Planet
    LA PLARIS
    2016  m

     La Plaris, zwany też Lolkiem, przybył do nas w czwartek, 7 listopada roku 2019, więc na razie słabo go znamy, niewiele osób na nim jeździło, a ci którzy jeździli, robili to zbyt krótko, aby jednoznacznie wypowiedzieć się na jego temat. Na pewno zapowiada się na ciekawego konia, miły charakter, spokojny, ale jak to będzie naprawdę, przekonamy się w najbliższym czasie.

    Na razie kilka linijek wierszem:

    Lolek

    Cztery wiosny prawie mam,
    lecz do nieba nogi mam.
    Młody ciałem, widać pewno,
    swe kaprysy także mam.
    Na ten przykład w prawo
    chodzić, nie zamierzam nigdy sam.
    Gdy coś się ruszy,
    bohatera brak w mej duszy.
    Za to lubię z resztą bywać
    i na łące dokazywać.
    Towarzyski ze mnie zwierz
    lecz do pracy też się rwę.
    Każdy kto mnie dobrze zna,
    mej ambicji zazna smak

    Ania Ma

     

    La Plaris – galeria

     

  • WEKTOR

    WEKTOR

     Wiedza  El Omari
    WEKTOR
    2014  OO

     Wektor jest to wielkość posiadająca, kierunek, zwrot i wartość – tyle w definicji, ale czy w takiej definicji da się zawrzeć naszego Wektora? Co do wielkości, to jaki jest każdy widzi, zwrot potrafi czasem zrobić na tyle nagły, że nie każdy jeździec za nim nadąży, z kierunkami różnie bywa, choć na ogół obiera jednak ten zgodny z wolą jeźdźca, a wartość? Myślę, że ludzie, którzy już na nim trochę jeździli potrafią tą wartość docenić, więc im oddajmy głos!

    Pewna jestem, że zapamiętam go do końca życia, choć nasza współpraca była krótka – Justyna Lu

    Wektor jest wyjątkowy, więc brak mi rymów żeby go nimi określić!
    Wektor to jeden z dwóch moich ulubionych koni w Tabunie. W boksie jest ciekawski, spokojny, grzeczny. Na jazdach jest aniołkiem, ale po dłuższej przerwie potrafi zapomnieć, na przykład jak się skacze. Po wakacjach sobie właśnie zapomniał i nie chciał skakać, dopiero po jakimś czasie się ogarnął, w dodatku pod osobą, która dobrze znał. Lubi pieszczoty, ale bez przesady. Jeśli ma ich nadmiar zaczyna się troszkę wkurzać (mówię o Kurozwękach, gdzie był bez przerwy wystawiony na głaskanie itd). Ogólnie to jest konik bardzo miły i przyjacielski. Uwielbiam na nim jeździć i z nim współpracować. – Jadzia Sk

     

    Wektor – galeria

     

  • KARINO

    KARINO

     nn  nn
    KARINO
    2014  KUC

     

    Karino jest z nami stosunkowo krótko, ale szybko zjednuje sobie przychyle mu osoby, oddajmy im głos:

    Początki współpracy z Karinem nie należały do najłatwiejszych. Jest bardzo ciekawskim i sympatycznym kucykiem, ale nie widział sensu w bieganiu na około na lonży czy po ujeżdżalni. Z czasem okazywało się, że jest bardzo pojentnym rumakiem i czerpie przyjemność z przebywania z człowiekiem. Jak na swoje niewielkie rozmiary ma bardzo szybkie tempo, czym może zaskakiwać. Wiele razy pokazał, że jeździec ręką nic nie zdziała. Dosiad to na nim podstawa, jeśli go użyjemy to współpraca się ułoży. W innym przypadku będziemy mieli żyrafę, która coraz szybciej biegnie. Przed nim wiele nauki, ale myślę, że będzie miał wielu fanów. W zasadzie już ich ma – Justyna Lu

    Musi być i wierszyk:

    KARINO
    Choć mały ciałem, to duchem wielki
    Z pastwiska przyszedł niezrównany,
    Swą przyjaźnią i odwagą
    Wynagradza trudny wszelkie
    Przez pola pędzi co niemiara,
    Swym umysłem wyprzedza każdego Cezara
    Ambicji nie zatrzyma nawet twarda sztuka,
    Gdy się zaweźmie swoje zdobędzie
    Jedyne co może rumaka pokonać,
    Wielki korzeń to straszna trwoga
    Wnet lwie serce całe zlęknione,
    Stertą gruzu przestraszone

    Ania Mat

    I jeszcze jeden:

    Karino
    Jest to kuc zwykły jakich wiele.
    Lecz identycznych jak on jest niewiele.
    Maść ma niebywale rzadką:
    Grzbiet ciemny, głowę jasną.
    W siodle ponoć jest wspaniały. Biegnie szybko, łaknie chwały.
    Krótkie nóżki jednak ma,
    Lecz na długich biegach jak nikt się zna.
    Zjeść lubi sobie dobrze,
    Od ludzi chleba pożebrze.
    Nasz konik zawsze głodny,
    Jest bardzo wygodny.
    Lubi pieszczoty i choć robi głupoty jest wyjątkowy!!!

    Hania M i Jadzia S

     

    Karino – galeria

     

  • ISKRA

    ISKRA

     Eliza  Łoskot
    ISKRA
    2014  km

    Przybyła do nas w czwartek, 9 stycznia 2020 roku, czyli całkiem niedawno i na razie niewiele na jej temat możemy powiedzieć, ale mamy za to wielkie nadzieje z nią związane!

    Iskrę świetnie charakteryzuje jej imię. Bardzo mądry i ciekawski konik. Bardzo temperamentny, ale nie szalony. Przed nami jeszcze dużo pracy, ale myślę, że będzie ulubienicą wielu. Trochę musi się jeszcze uspokoić i zwolnić.  – Majka Bo

    Dane mi było dwa razy wsiąść, ale konik bardzo mądry i pracowity. To prawda, że trochę jeszcze przed nią, ale zapewne będzie tylko lepiej – Oliwia Fu

    Na razie jak widać skromnie, nawet wierszyka nie ma, ale na pewno wkrótce się to zmieni.

     

    Iskra – galeria

  • GRACJA

    GRACJA

     Gratka  Bakarat
    GRACJA
    2011  SP

    Gracja od zawsze była dużym wyzwaniem i praca z nią sprawiała mi głównie przyjemność. Fajnie mieć satysfakcję, że przyczyniło się do jej rozwoju. Dla nastolatki praca z nią nie była łatwa, choć oczywiście z dobrym trenerem szło to wszystko w jak najlepszym kierunku. Nie ukrywajmy jednak, że Gracusia, bo tak ją nazywałam, była stanowcza i nie łatwo było się z nią dogadać. Pomimo tego koń jest naprawdę top. Odwiedziłam ją po sprzedaży dopiero w lutym tego roku i cieszę się, że zdążyłam to zrobić przed wirusem. Do konika mam sentyment i będę miała, kocham ją całym serduchem i będę kochać bo była jednak tym pierwszym koniem.

    Julia D

     Tyle była właścicielka, ale zdarzył się taki poniedziałek, to było 11 listopada 2018 roku, do naszej stajni zawitała Gracja i od tego dnia zaczęła się zapoznawać z naszymi klubowiczami, a oni z nią i oto efekty:

    Ja mogę powiedzieć, że trochę to płochliwe stworzenie, a czasem nawet sama nie wie czego się bać, ale tak na zapas można. Mimo wszystko z bardzo dużym serduszkiem i chęcią do współpracy! A za jedzonko potrafi się dziwnie wygiąć w różne strony – Oliwia Fu

    I tradycyjnie musi być też wierszem:

    Gracja
    Patrzcie państwo, co za koń
    Nie jest to na pewno słoń.
    Stoi w boksie uparciucha
    I się śmieje do malucha
    Mówi mu przymilnym tekstem
    Daj mi jabłko, głodna jestem!
    A na jeździe, pod siodełkiem
    Czasem biega z charakterkiem
    Kiedy czegoś się przestraszy
    To ucieka w worek paszy
    Gdy zaś jeźdźca nie chce słuchać
    To jak w skałę próbuj dmuchać!…
    Za to imię jej pasuje,
    I niech tego nikt nie psuje.

    Jadzia S i Hania M

     

    Gracja – galeria

  • WERANO

    WERANO

    Wizytacja Drabant
    WERANO
    2009 OO

     Urodził się  02.02.2009r w Kurozwękach, w klubie zjawił się we wtorkowe popołudnie 1 października 2013 roku.

    Dziś, po wielu latach owocnej współpracy mogę śmiało powiedzieć, że zajmuje szczególne miejsce w moim sercu. To on towarzyszył mi podczas moich debiutów w klubie i to on pomagał mi przezwyciężać słabości. Wiele mnie nauczył, przyczyniając się w znacznym stopniu do rozwoju moich umiejętności. We wszystko, co robi wkłada całe serce. Jest wspaniałym partnerem, zdecydowanie godnym zaufania. Niejednokrotnie naprawiał moje błędy i ratował z opresji. Cechuje go odwaga, a gdy czasem trochę mu jej brakuje, ma zaufanie do jeźdźca i daje się przekonać, że nie ma powodów do obaw. Werano jest koniem wszechstronnym. Sprawdza się w każdej dyscyplinie (chociaż w konkursach ujeżdżeniowych to sprawa dyskusyjna), jednak zdecydowanie najlepszy jest w skokach. Skacze wysoko, biega szybko, pokonuje ostre zakręty bez najmniejszego trudu.
    Najbardziej cenię go za przyjazne usposobienie. Jest kochanym i przeuroczym konikiem, bardzo towarzyskim i ciekawskim, lubiącym kontakt z człowiekiem (i wszelkiego rodzaju smakołyki, rzecz jasna). Przebywanie w jego towarzystwie sprawia mi niezmierną przyjemność, wywołując długotrwały uśmiech na twarzy.
    Werano ostatecznie i nieodwołalnie skradł moje serc – Aga Do

    Jego szlachetny wygląd i łagodne spojrzenie skradły niejedno serce, moje z pewnością. Werano to przepiękny arab o wielkim sercu i przyjaznym charakterze. Jest niesamowicie wrażliwy, ciekawski, zawsze chętny do współpracy i szybki niczym wiatr. Czego chcieć więcej? – Zuza Trz

    Weranko ma w sobie mentalność wiecznego dzieciaka. Długo trzeba go było przekonywać, że rekreacja wcale ani trochę nie przypomina toru wyścigowego. Mimo swojego arabskowego wzrostu szybko po pojawieniu się w Tabunie odebrał koronę prędkości Kairowi czy Rumbie. Współpraca z nim to czysta i gładka przyjemność. Jako jeden z niewielu z całej końskiej bandy nigdy nie sprawia problemów. Bardzo lubi wszelkie smakołyki, wypatruje je swoimi wielkimi czarnymi oczami i znajdzie je nawet ukryte w kieszeni, uwielbia też. Był moim obiektem do masowania, gdy Ewelina Haraf mnie tego nauczyła i widać było, że mu się to podobało. Jest bardzo wrażliwy i troszeczkę strachliwy, jak na arabka przystało. Jest dla mnie o tyle wyjątkowy, że nie przepadam za innymi arabkami. – Klaudia An

    A tu miejsce na wiersz:(wierzę, że kiedyś się pojawi!) i się pojawił! I to jaki!!!

    Werano

    Wzburzona gęstwina aksamitnej grzywy wywołuje falę ciepłego wiatru

    Temperatura wzrasta od ognistego temperamentu

    Słońce błyszczy głęboko ukryte w jednym oku
    Drugie oko odbija całe rozgwieżdżone niebo

    A z serca płynie radosna melodia ćwierkających ptaków

    Kto wraz z początkiem lata spodziewa się kwietnej damy
    Ten nie doświadczył spotkania z księciem lata, którego w Tabunie poskramiamy
    On wśród łąk złocistych i zielonych dumnie się prezentuje
    Zawsze wszystkim swoją radość ofiaruje
    Niezmiennie szczęśliwy, z dziecięcym uśmiechem
    I rżenie po okolicy roznosi się echem
    Lato! Lato wieczorem i rano!
    Lato gdy bryka nasz cudny Werano!

     

     

     

    Werano – galeria

     

  • CEZAR

    CEZAR

    Cykada Komplement
    CEZAR
    2013 SP

    Zdjęcie: Anna Jędra-Wojciechowska gcezar2

    Ten młody koń pojawił się u nas w grudniu 2016 roku, podrzucił go nam św. Mikołaj i tak już zostało. Z racji swego wieku nie uczestniczy jeszcze w regularnych jazdach, na razie pozostawiamy mu dużo czasu na zabawy z kolegami ze stada, które szybko go zaakceptowało. W paszporcie twierdzą, że jest maści ciemnogniadej, ale najlepiej będzie jak przyjdziecie i sami się przekonacie, czy to prawda.

    To jeszcze wierszyk:

    Cezar
    Żyje na tym świecie taki koń, Cezarek
    Może on dźwignąć całkiem spory cięzarek.
    Dogryzać sąsiadom to on bardzo lubi
    A z przyjaciółmi swymi ostro się czubi.
    Swym nikłym zapałem do jazdy zaraża,
    I na czyny swoje w ogóle nie zważa.
    Umie skakać, może i skoczy,
    Ale to od jeźdźca zależy czy przeskoczy.
    Gdy na obozie karmienie się zaczyna
    Cezar o jedzenie wielkie bitwy wszczyna.
    Jest super ujeżdżony : ustępowania –
    On spełnia wszystkie wysokie wymagania.
    Proszę o zwrot na zadzie –
    A on nie myśli o zdradzie!
    Chód ma niebiański dosłownie,
    więc można na nim jeździć spokojnie.
    I choć nie każdy może to dostrzega, ten koń jest po prostu mega.
    Z wyglądu przypomina postrach świata, więc nie pozwoli aby ktokolwiek nim pomiatał.
    Cezar czy też Cezary potrafi z ludźmi czynić porządne czary!

    Jadzia S i Hania M

    I słów kilka od miłośniczki wielkiej: – Chyba kazdy sie zgodzi ze ten konik ma problemy psychiczne, czasem ugryzie, czasem kopnie, ale ma wielki potencjał, który warto wykorzystać. Jest śliczny, duży, szybki i przede wszystkim uroczy! Uwielbiam go i myślę że spędzę z nim jeszcze sporo lat w naszym cudownym klubie – Monika G

    Cezar – galeria

  • WINNETOU

    WINNETOU

    Witka Luzifer
    WINNETOU
    2012 HUC

     Myślę że moja sympatia do niego wynika z cech wspólnych takich jak niechęć do pracy i miłość do jedzenia! – Irenka Wo

    Nie muszę pisać, że to mój NAJ … i tak już dłuuugo to trwa od października 2015 roku ! – najbardziej lubię na niego patrzeć (lub z nim w jednym kierunku) – dla mnie najpewniejszy pewniak w teren! – znam go od stóp do głów, a i tak ma swoje tajemnice – najcierpliwszy – najwięcej czasu i serca mi skradł – Ania Ku

    Mam ogromną słabość do tego cwaniaka. Jest to konik o bardzo sympatycznym charakterze, ale jest też trudny i czasem ciężko go przekonać, żeby nabrał ochoty do współpracy. Jednak jeśli się człowiek postara, aby się z nim dogadać, on też zacznie się starać i angażować. – Olimpia Fi

    Kochany przyjaciel mojego syna. Cierpliwie znosił wszelkie dąsy – Klaudia Szu

    W Tabunie jeżdżę od trzech lat. Gdy przyszłam pierwszy raz do naszej stajni oglądać jazdę, tata zwrócił moją uwagę na dwa kuce. Były to Winet i Figaro. Małe konie miały gdzieś jeźdźców i kompletnie ich nie słuchały. Pomyślałam sobie, że jeśli zacznę jeździć w Tabunie to będę trzymać od nich z dala tak długo, jak tylko się da… Zdecydowałam się wpisać do harmonogramu zajęć i być członkiem naszego klubu.
    Wineta udało mi się unikać przez półtora roku, ale w końcu Pani Basia musiała przerwać tą dobrą passę. Moja pierwsza jazda na czarnym kucyku skończyła się dwoma upadkami! W następnym tygodniu postanowiłam spróbować swoich sił jeszcze raz, i jeszcze, i jeszcze… Skończyło się tak, że jeździłam na nim prawie, co jazdę. Po pewnym czasie zaczęliśmy się docierać. Spostrzegłam, że Winet nie lubi pracować w deszczowe i pochmurne dni, że nie można mu odpuszczać jego wybryków, że trzeba mieć dużą rezerwę spokoju oraz że warto nagradzać każde dobrze wykonane ćwiczenie, a praca przyniesie efekty.
    Powoli zbliżały się zawody skokowe. Wraz z Panią Basią zaczęłyśmy przebierać w koniach aż w końcu stanęło na Winnetou. Zawody nie poszły mam jakoś szczególnie wybitnie, więc postanowiłam sprawdzić nasz duet w jesiennych zawodach ujeżdżeniowych. Z tego występu jestem dumna, zajęliśmy 12 miejsce, co jak na mnie i Wincia to całkiem fajny wynik!
    Do pracy z nim zachęcała mnie zawsze Pani Basia, za co bardzo jej dziękuję. Miałam też małe wsparcie ze strony członków naszej sobotniej jazdy, którzy cieszyli się, że to nie oni siedzą na grzbiecie Wincia. Nie mam pojęcia dlaczego tyle osób za nim nie przepada. Po roku jazdy na Małym Czarnym mogę śmiało stwierdzić, że jest to trudny koń, ale każda jazda na nim uczy mnie czegoś nowego.
    A jeśli chodzi o samego konia: Winnetou to przede wszystkim leń. Totalnie nic mu się nie chce… no dobra, zawsze będzie miał ochotę na jedzenie. Myślę, że każdy kto wyprowadzał Wineta z jego boksu musiał zrobić przystanek, żeby nasza czarna klucha mogła zgromadzić zapasy siana na dalszą drogę! W boksie i przy siodłaniu konik jest bezproblemowy. Dopiero na ujeżdżalni zaczynają się schody. Jest to kuc do pchania, który czasami lubi sprawdzić jeźdźca. Chód ślimaka to na początku norma, ale jeśli poprowadzi się go aktywnie i pokaże kto tu rządzi jazda będzie całkiem, całkiem. Wincio nie należy do płochliwych koni – może dlatego, że nie chce mu się po prostu biegać? Winnetou poza jazdami pracuje w hipoterapii, ma tam wielu przyjaciół. Jest to pozytywnie nastawiony do ludzi konik. Oby więcej takich – Dominika To

    Winnetou... Cóż… Kochana czarna klucha niezwykle mądra i cwana. Jeżeli człowiek sobie zasłuży na jego zaufanie i miłość to będzie miał niezastąpione wrażenia na jeździe… Ja go bardzo lubię chociaż czasem muszę mu pewne rzeczy wybaczać – Magda Ma

    Dzieć mój miał okazję przebywać na grzbiecie tego cudnego hucułka na Gwaszeniadzie i wiecie co? Mam przekichane! Za mały do Waszego klubu, a w innych nie ma Winnetou! Ciągle tylko on i on, i nawet królika chce czarnego żeby go tak nazwać… Ja to tam dalej całym serduchem za Czekiem, czekamy aż synu dorośnie i zapisujemy się do Was na naukę – Marta Wr

    I nie mogło zabraknąć wierszyka:

    Winnetou
    Winnetou jest koniem małym,
    Ale pięknym, ciemnogniadym.
    Jest leniwy i uparty,
    Jeźdźców więc uwagi warty.
    W boksie słodziak, jak to hucuł,
    No i miłość moją wyczuł.
    Kocham go serduchem całym,
    Bo konikiem jest wspaniałym.
    Kiedyś, dawno, gdy nań wsiadłam,
    Mało brakło, prawie spadłam.
    Jednak teraz, gdy się znamy,
    Na zawody wyjeżdżamy
    (Nie są wielkie te przeszkody,
    Bo to w Kuro są zawody)
    Wygrywać – to nie nasza rola,
    Lecz jest do wygrywania silna wola.
    Kocham Wincia, szkoda gadać,
    I chce tylko Wam pokazać,
    Że choć mały jest on z zewnątrz,
    Wielkie serce bije wewnątrz.

    Jadzia S

     

    Winnetou – galeria