Kategoria: Nasze byłe konie

  • MAESTRO

    MAESTRO

    Mika Hetman
    MAESTRO
    2004 SP

     

    Maestro - portret

    Grono siwych koni w naszym klubie wciąż się powiększa. Na razie niewiele wiemy na temat naszego Maestra, ale mamy nadzieję, że będzie nawiązywał do znaczenia swego imienia. Niektórym jeźdźcom przypomina Apolla, innym znanego niektórym Likuido. Gdyby wziął z nich najlepsze cechy, to mógłby być całkiem ciekawym koniem.

    Bardzo wygodny w jeździe był, ale też umiał z miejsca skoczyć wzwyż, o czym boleśnie się przekonałam pewnego pięknego dnia….. Ale nie umniejszyło to mojej sympatii do niego – Beata Wa

    Długo nie mogłem się do niego przekonać, ale gdy to się w końcu stało, polubiłem go bardzo mocno i uwielbiałem prowadzić na nim tereny! Niestety zdjęć z tych terenów brak. – Maciek Mi

    Piękny koń, duży, bardzo miło wspominam na nim jazdy – Ela Pi

    Ja pamiętam Maestra jako łagodnego olbrzyma który przekładał język na wędzidło – Ela Za

    Wszyscy go wychwalają, ale z tego co pamiętam nie był łatwym koniem – Majka Bo

     

    Maestro – galeria

    Oto Maestro

  • LIRA

    LIRA

    Litwa Hufiec
    LIRA
    1997 MŁP

    Lira - portret

    Bardzo wysoka klacz maści kasztanowatej. Łagodny charakter spawia, że jest przyjazna jedźcom tak w stajni, jak i na ujeżdżalni. Zwycieżczyni Hubertusa klubowego w 2001 roku. 

    Wspaniała klacz sprawdzająca się zarówno w skokach jak i ujeżdżeniu. Dobrze chodząca zarówno w terenie jak i na ujeżdżalni. Choć miała swoje humorki, jak każda klacz, wspaniały był z niej wierzchowiec. Szybka i chętna do współpracy szybko pozyskała duże grono miłośników wśród tych zaawansowanych jak i początkujących. Jako współtowarzysz boksu, złośliwa, więc ciężko było znaleźć dla niej przyjaciela. Ale tej klaczy nie dało się nie lubić.

    Przekochana klaczka. Uwielbiałam na niej jeździć. A poznałyśmy się jeszcze przed tym jak trafiła do naszego klubu. – Danuta Dzi

    Obecnie mieszka 40km od Częstochowy, ale już w województwie łódzkim. Z Lirą współpracuje od około 6 lat! Po przygodzie u Was trafiła do mojej rodziny. Nigdy na żadnym koniu nie czułam się tak bezpiecznie. Chociaż wiadomo, że Lira potrafi pokazać rogi! Podsumowując, kochana nasza ma się dobrze i jest szefem swojego małego stada. – Gabriela Kę

     

    Lira – galeria

     

    Lira w  pełnej krasie

  • KWADRA

    KWADRA

    Katoda King of Carelshof
    KWADRA
    1998 SP

     

    Córka Katody, siostra Kenii i Kaszmira, urodzona 17.III.1998. Niepokorna i humorzasta wychowanka klubu, ciesząca się gronem zwolenników, którzy z mniejszymi i większymi sukcesami nakłaniają ją do współpracy i ujawniania całkiem sporych posiadanych przez nią umiejętności zarówno ujeżdżeniowych jak i skokowych. – Irmina Ka

    Ta gniada kobyłka to typ kobiety, która nie boi się wyrażać „na głos” swoich opinii. Bywa, że ma gorsze dni, kiedy to jej humor nie sprzyja jeźdźcom w ujarzmieniu jej mocnego charakterku, ale komu uda się nakłonić ją do współpracy, ten nie zsiądzie z jej grzbietu w poczuciu niedosytu, a satysfakcji i zadowolenia. Bowiem Kwadra dużo potrafi, co ujawnia pod bardziej doświadczonymi jeźdźcami. Potrafi też świetnie skakać, ale na zawodach niestety często dopada ją stres i trzeba niemało się natrudzić, żeby „przepchnąć” ja przez cały parkur. Kwadra ma humory co widać także w jej stosunkach z innymi końmi, nad którymi lubi dominować, co ujawnia często przy pomocy swoich kopytek i ostrych zębów. Jest to jednak wspaniały koń, na którym wiele się można nauczyć! – Ula Do

    Najcudowniejszy koń w stajni! Z początku trudno było się dogadać, ale kiedy złapało się wspólny kontakt to jazda była przyjemnością. Na pierwszy rzut oka złośliwa kobyłka, ale kiedy się spędziło więcej czasu w jej towarzystwie to pokazywała swoją delikatniejsza, piękniejsza stronę! Najpiękniejsze wspomnienie kiedy na pastwisku widząc mnie idąca w stronę naszych koni – odłączyła się od reszty i przygalopowała rżąc radośnie, przywitała się i pobiegła z powrotem.. Ale zdecydowanie to koń, który zawsze będzie w moim sercu na 1 miejscu ♡ – Ela Pi

    Trzymałem ją do chrztu, więc tak jakoś od początku polubiłem, a potem tak zostało, bardzo lubiłem na niej jeździć i choć nie było to wcale takie łatwe, to jednak sprawiła sporo przyjemności. – Maciek Mi

    Miałam dyżur z Basią B., ogarnęłyśmy wieczorne karmienie i uczulone przez Paję sprawdzałyśmy jeszcze kilka razy, czy Katoda nie przymierza się do porodu. Rano karmimy konie w Forcie, i nagle wpada wściekła Paja z pytaniem, czy przypadkiem coś nas nie ominęło… No ominęło, bo Katoda postanowiła zrobić nam psikusa i gdzieś między ostatnią naszą wizytą, a porannym karmieniem, bez świadków przyszła na świat Kwadra! Rany, jaka Paja była zła wtedy na nas!!! – Joanna Si

    Kwadra – galeria

     

     

     

  • KENIA

    KENIA

    Katoda Effendi
    KENIA
    1997 XO

     

    Kenia - portret

    Przepiekna, zdrowa i bardzo drobna klacz. Wydawać by się mogło, że również miła i potulna. Faktycznie, ale jak każdy ma swoje „gorsze dni”. Bardzo wygodna i łatwa w jeździe, chodz jej postawa z głową w chmurach nie pozwala na zebranie. Lubi skakać przez przeszkody i przychodzi jej to z łatwością. Jako jeden z niewielu koni w stajni nadaje sie pod siodło damskie. Siostra Kaszmira i Kwadry, jeden z trzech pierwszych źrebaków urodzonych w klubie. Ponad 160cm w kłębie. – Hania Li

    Córka Katody, siostra Kwadry i Kaszmira, jeden z pierwszych źrebaków naszej stajni. Po przejściu Sakara na emeryturę niezaprzeczalnie najszybszy z tabunowych rumaków. Potrafi dostarczyć wiele radości i satysfakcji nie tylko miłośnikom prędkości w terenie, ale również pasjonatom skoków przez przeszkody. – Irmina Ka

    Kenia – ta niewielka klacz, dla klubu bardzo zasłużona i przez jeźdźców lubiana, jest siostrą Kwadry i Kaszmira oraz mamą nieokiełznanego ogiera Kaira. Wykazuje wielki talent skokowy i choć skakać dużo i wysoko nie może(wszak jesteśmy klubem rekreacyjnym), daje z siebie wszystko na jazdach, a w zawodach zajmuje zwykle bardzo wysokie miejsca. Jest nie tylko skoczna i zwinna, ale także niezwykle szybka, co nieraz przemawiało za uczynieniem ją lisem podczas corocznie w klubie organizowanym Hubertusie. Jazdy na jej grzbiecie satysfakcjonują nie tylko zaawansowanych, ale także początkujących jeźdców. Nikogo skrzywdzić by nie chciała, ale często denerwuje się przy czyszczeniu, gdyż najwyraźniej ma łaskotki. No cóż. Każda kobieta, miewa humorki. – Ula Do

    Z Kenią poczułam na ujeżdżalni i w terenie, co to jest galop i wiatr we włosach. Była już wtedy stateczną klaczką, której szaleństwa z głowy wywietrzały, dlatego cudownie nam się galopowało – miałam do niej pełne zaufanie. Na tyle wielkie, że to z Kenią skakałam swoje pierwsze „szalone przeszkody” na łące w Kurozwękach podczas zawodów turnusowych. I nawet gdy dodała nitro po skoku, bo łąka hen zielona, to bez siodła i strzemion pięknie od dosiadu zwolniła. Obok Topaza to właśnie Kenia najwięcej mnie nauczyła – Ewelina Gr

    Była najbardziej niewygodnym koniem na oklep jakiego pamiętam – Mateusz Fr

    Świetny i szybki koń!! Same miłe wspomnienia!!! – Piotr Mi

    Kenia… druga ulubienica po Ambicji. – Beata Wa

    Super Koń! – Majka Bo

    Wspaniała klacz, choć rzadko na niej jeździłam to pamiętam, że jak nie udało mi się zagalopować to tak szybko kłusowała, że później kilka dni czułam nogi i tyłek! Ale poza tym bardzo wygodna i sympatyczna. – Danuta Dzi

    Cudowna klacz jedna z moich ulubionych pamiętam jak na konkursie tatarskim skacząc przez przeszkodę z galopu wodze mi wyleciały z ręki, a Kenia swoim cudownym galopem wleciała ze mną na rozprężalnię dzięki niej zajęliśmy wtedy 2miejsce, bardzo dobrze ja wspominam – Ola Ra

    Kenia to był znakomity koń! Bardzo szybka była, pamiętam jak kiedyś pojechałem na rowerze z grupą w teren i wjechaliśmy na łąkę przy cmentarzu, gdzie konie kiedyś lubiły się rozpędzać, ścigać, pędziły tam na całego. Korzystając z tego, że było lekko w dół i ja się rozpędziłem na moim rowerze, jechałem przez jakiś czas równo z Kenią, która była najszybsza w stawce, przekroczyliśmy prędkość 60km/h! To już robiło wrażenie! – Maciek Mi

    Kenia dziś zwana przeze mnie Babcia Keniosława ze względu na swój sędziwy wiek. Chociaż nie raz potrafi przegonić klacz 7 lat młodsza, prawda Iwona Kolbusz? Oczywiście jak się Keniusi zachce – Kinga Fi

     

    Kenia – galeria

     

    Kenia w pełnej krasie

  • KATODA

    KATODA

    Katania Dunaj
    KATODA
    1989 XO

    Katoda - portret

    Gniada klacz rasy małopolskiej, 167 cm w kłębie. Najbardziej zasłużona klacz matka w klubowej stajni.
    Obdarzyła klub już trzema źrebakami – Kenią, Kwadrą i Kaszmirem. Nie raz potrafiła skutecznie wystraszyć początkującego jeźdźca „niewinnym” skuleniem uszu lub jednym tupnięciem.

    I jeszcze kilka wspomnień:

    Katoda! Kawał kobity! Moja stopa do dzisiaj czuje jej ciężar! W jeździe też ciężka była, a i w boksie lubiła podskubnąć jeźdźca – Agnieszka Lew

    Cudowna była – Jola Kr

    Moja ukochana ! – Agata B-L

    Też ją lubiłem i sporo na początku na niej jeździłem, a w dodatku pierwszy w życiu upadek też dzięki niej zaliczyłem. Pamiętam rajd z Kurozwęk, rok 1997, na który Katoda poszła tuż po odsadzeniu od niej Kenii. W związku z tym trzeba było ją doić, czym zajmował się Jurek Wilczek, ja natomiast miałem możliwość spróbowania mleka prosto od kobyły – Maciek Mi

    Ostatnie lata życia spędziła w Hamerni należąc do Gosi Ostaszewskiej tam nazywana Konisią – Basia Kr

    (kliknij w zdjęcie, aby powiększyć)

  • KASZMIR

    KASZMIR

    Katoda Pinocchio
    KASZMIR
    2001 SP

    Kaszmir - portret

    Jedyny syn Katody wśród trójki jej potomstwa, a zarazem pierwszy ogier w naszej stajni. Urodzony 17 maja 2001 roku, maści ciemnogniadej. Nie da się ukryć, że przerósł swoje siostry jak i nasze oczekiwania, co do swego wzrostu. Oaza spokoju i opanowania, aczkolwiek pod niektórymi potrafi pokazać pazur i przemienić się niemalże nie do poznania. – Irmina Ka

    Kaszmir – ponad 170cm w kłębie tego konia, często niepotrzebnie wywołuje w jeźdźcach poczucie bezsilności, wobec jego domniemanej agresji, ale nie taki straszny Kaszmir jak go malują i chyba jednak nie trzeba się go bać. Łatwym koniem nie jest, ale nieraz juz pokazał, że wiele można go nauczyć, jeśli tylko starczy cierpliwości. Jest bardzo miękki w chodach, ale lubi się ślimaczyć, czasem nie radzi sobie ze swoim niewątpliwie dużym ciałem i robi wrażenie jakby miał ochotę położyć się na ujeżdżalni i trochę odpocząć. – Ula Do

     

    Kaszmir – galeria

     

  • JUTA

    JUTA

    Inwa Jaguar
    JUTA
    1991 SP

    Juta - portret

    Piękna kasztanka anglo-arab, 157 cm w kłębie.
    Koń, który zaliczył prawdopodobnie najwiekszą ilość kopniętych klubowiczów. Mimo, iż trudno się do niej zbliżyć bez narażania na kontakt z jej tylnym kopytem lub ostrymi zębami, jest wspaniałym koniem wierzchowym. Szalona i piękna, miała rozliczne grono sympatyków zauroczonych możliwościami tego konia! 
    W naszym klubie była od maja 1995.

    Bardzo lubiłem Jutę! Zdobyła moje serce swym nieugiętym charakterem i lekko szalonym podejściem do życia! Świetnie się na niej jeździło, szybka, skoczna, czasami nie do zatrzymania. W boksie potrafiła utrudnić życie, ale miała swoich wybrańców, takich pozytywnych, którzy mogli się u niej czuć bezpiecznie, no i tych, których od razu atakowała, zwłaszcza pewien wąsaty pan – Maciek Mi

    Moja ukochana. Piękna, dzika, zawsze do przodu, wrażliwa – dosyć mocno wierciła się przy czyszczeniu, chociaż jakoś ja nie miałam z tym problemu. Z tego, co pamiętam, to nie lubiła wąsatych mężczyzn! W terenie na łące wyskakiwała szczupakiem do biegu. Zwinna i chętna do pracy. Szybkie tempo pokonywania przeszkód – szczególnie na zawodach! Moje najwspanialsze wspomnienia tylko z tym koniem. Moje pierwsze wygrane zawody w skokach, pierwszy spektakularny upadek w błoto podczas dogrywki (obie wylądowałyśmy na nosach), pierwsze crossowe zawody. Ojej, tyle tego… cudowny koń! Pamiętam zawody w Pegazie, chyba właśnie na tych zgarnęłyśmy pierwsze miejsca w L i LL , pokonując króla parkurów Sakara! Pamiętam, że już po zawodach, kiedy szłam z Jutą do przyczepy podszedł jakiś mężczyzna, popatrzył na nią i powiedział: eee, ładne to zwierze, ale chudee takie. Jakbyście więcej jeść dawali, to może i by coś wygrała? A ja na to z dumą: niech pan podziwia, właśnie wygrała oba konkursy! Ps. żeby nie było, konie zawsze były dobrze karmione i zadbane – ta kobyła miała figurę modelki – Dorota Ko

    O tak, piękna i szalona to ona była – Agnieszka Lew

    To był także mój ulubiony koń – Kasia Sm

    Jutka- zwinny, wariacki rudzielec – Jadzia Orz

    Oj Juta, Juta. Już szukam fotek. Ale miałam do niej respektZawsze mi ją Alicja Warejko czyściła, bo się bałam i niby za potrzebą zmykałam do WC – Anna Iz

    Moja kochana także. W obsłudze wymagająca, choć mnie nigdy nic nie zrobiła-jakoś się dogadywałyśmy. Koń torpeda, z błyskiem w oku. Złapałam na Błoniach na Niej lisa i rok później na niej uciekałam . Mogłam na Misiu-Sakarze ( jak radzili prawie wszyscy), ale z Jutą dogadywałam o niebo lepiej. – Basia Kr

    Tak, Basia była wśród tych szczęśliwców, którzy, jak już wspominałem, mogli się czuć u Juty bezpiecznie! – Maciek Mi

    Juta – galeria

     

    Juta w pełnej krasie

  • JOTA

    JOTA

    Jaskinia Dresk
    JOTA
    1994 MŁP

    Jota - portret

    Kobyła rasy małopolskiej maści gniadej, w naszej stajni od 20 grudnia 2001 roku. Jest bardzo duża, bardzo miła, ma urocze kłapciate uszy, które dodają jej uroku.Na razie nie uczestniczy w regularnych jazdach, ale jak tylko się trochę poduczy….

    Potem ruszyła na jazdy, a po jakimś czasie nas opuściła, teraz pozostają tylko wspomnienia i porównania:

    Ja pamiętam piękna, ale szalona klaczka – Gabrysia Sza

    Czy ona wam nie przypomina jednego z naszych obecnych koni?
    Odpowiadając na moje własne pytanie: to krewna Gracji (tej obecnej) i ja widzę podobieństwo – Majka Bo

     

    (kliknij w zdjęcie, aby powiększyć)

  • JASKINIA

    JASKINIA

    Hatma Jastasz
    JASKINIA
    1994 XO

    Jaskinia - portret

    Klacz maści gniadej, 158 cm w kłębie. Bardzo dobrze ujeżdżona i chętna do współpracy.Wygrała wewnątrzklubowe zawody w ujeżdżeniu.

    Udało mi się jeździć na niej raz w życiu przed jej sprzedażą w Kurozwękach, bardzo fajny wygodny konik! – Ola Ra

    O ile się nie mylę, wyprowadziła się od nas na stację benzynową – Kasia Za

    Chyba jedyny koń, który chodził inochodem – Andrzej An

    Pierwszy koń na jakim miałam przyjemność siedzieć, piękne wspomnienia – Gabrysia Sza

     

    Jaskinia – galeria

     

    Jaskinia w  pełnej krasie

  • ILONA

    ILONA

    Inka Rybak
    ILONA
    1984 XO

    Ilona - portret

    Wspaniała klacz. Stoi w boksie ze swym synem – Pasatem. Najczęsciej wykorzystywana w hippoterapii. Sprawia wrażenie, jakby praca z chorymi dziećmi sprawiała jej większą satysfakcję niż jazdy na ujeżdżalni.

    Ilonsia wspaniała klacz, z niesamowitą relacją ze swoją wspaniałą właścicielką. Cierpliwa, wolała gryźć ze złości kraty niż komuś coś zrobić. Wygodna jak kanapa, dzielna i dużo bym tak mogła o niej… Dożyła pięknej emerytury na wsi, zdechła na rozedmę płuc mając 24 lata. – Marta Ku

    Ukochana Sakara – Ania Ka

    Ilona marka Pasata. W pewnym momencie naczelny koń-hipoterapeuta. – Basia Kr

    Dla mnie jedyny i najlepszy koń, na którym odbyłem wiele konkursów skokowych, w tym potęgi skoku w Toporzysku. – Łukasz Po

    Łukasz skromnie nie dodał, że konkurs potęgi skoków wygrał z wynikiem 155 cm, to już robi wrażenie! – Maciek Mi

    Wspaniały koń, miałam okazję na niej jeździć, – Jola Kr

    Pamiętam ja jak zaczynałam u was jeździć miałam pierwsze lekcje oprowadzanki na niej właśnie ona biedna miała chyba Astmę o ile dobrze pamiętam – Ola Ra

    Pamiętam jak mieliśmy w Korytnicy zajęcia woltyżerki! Każde dziecko przez pewien odcinek jechało na ujeżdżalnie tylko Adaś malutki całą drogę mógł jechać! – Jadwiga M-B

     

    Ilona – galeria

     

    Ilona w pełnej krasie