Blog

  • ROCKY

    ROCKY

     ??? ??
    ROCKY
    ????        

     

    Skojarzenia wszystkich chyba jednoznaczne, ale czy miał coś wspólnego z legendarną postacią filmową?
    O tak, kiedyś Mikołajowi z dwóch nóg w klatę kopa wypłacił – Basia Pi

    To jest chyba jedyny koń, którego nie poznałam – Majka Bo
    I nie masz czego żałować – Kasia Za

    Kasia Furtak miałaby coś do opowiedzenia – Kasia Za
    O tak, o pewnym pięknym, zimowym terenie – Basia Pi
    Katarzyna Furtak nieobecna na fb, więc ją zastąpię!
    Pewnego mroźnego, śnieżnego i ciemnego popołudnia pojechaliśmy w teren, Kasia na Rokim, który był dosyć graślawy i wywrócił się na lodzie, Kasia trzasnęła o glebę, ale ówczesnym zwyczajem pozbierali się i pojechaliśmy dalej. Jednak w stajni dalej czuła się źle, więc Mikołaj zawiózł ją na swojej motorynce na pogotowie. Musiał zawiadomić jej Mamę , zadzwonił do niej a ponieważ nie wiedział jak zacząć, zagaił : dzień dobry, czy zastałem Kasię? Na co zdziwiona p. Walczak: „Nie, przecież jest na koniach!” A Mikołaj na to : „A właśnie, że nie, bo na pogotowiu!” Reakcji mamy Kasi można się tylko domyślać, ponieważ Mikołaj jakoś o tym nie chciał opowiadać! -koniec – Kasia Za

     

    (kliknij w zdjęcie, aby powiększyć)

  • Ratana

    {gallery}byle-konie/ratana/galeria{/gallery}

  • POMPEUSZ

    POMPEUSZ

     ??? ??
    POMPEUSZ
    ????        

     

    Pompeusz był własnością WLKS Krakus -Swoszowice. Jego matka Pompea oźrebiła się w stanowisku ponieważ nikt nie wiedział, że jest źrebna. Pompek niestety padł u nas na kolkę – Majka Bo

    Strach było iść korytarzem, gdy ktoś w tym czasie go czyścił, niezły wykop miał. – Jola Kr

    Na razie tyle, ale wciąż liczymy, że odnajdą się gdzieś jakieś zdjęcia, że ktoś będzie chciał powiedzieć trochę więcej na temat tego konia, potrzebna tylko cieprpliwość, a to przeceż ważna cecha dla jeźdźców 😉 

    (kliknij w zdjęcie, aby powiększyć)

  • Pasat

    {gallery}byle-konie/pasat/galeria{/gallery}

  • NAWAŁ

     ??? ??
    NAWAŁ
    ????       

     

    Niestety, na razie nie ma zbyt wielu opowieści na temat Naprawy, nie mamy też ani jednego jej zdjęcia, ale może kiedyś się znajdą, i słowa, i obrazy, to uzupełnimy! W każdym razie ważne, że ktoś w ogóle ją pamięta!

    Konik polski – Majka Bo

    Pamiętam, że kiedyś dzielnie wyciągnął wóz z błota – Kasia Za

    Konik polski wyciągnął wóz z błota??? To naprawdę dzielny był! – Maciek Mi

    A mimo to tak mało o nim materiałów! 

    (kliknij w zdjęcie, aby powiększyć)

  • NAPRAWA

     ??? ??
    NAPRAWA
    ????       

     

    Niestety, na razie nie ma zbyt wielu opowieści na temat Naprawy, nie mamy też ani jednego jej zdjęcia, ale może kiedyś się znajdą, i słowa, i obrazy, to uzupełnimy! W każdym razie ważne, że ktoś w ogóle ją pamięta!

    Ja pamiętam Naprawę. Duża kasztanka. Chodziła pod kulbaką. Prowadziłam na niej tereny – Majka Bo

    (kliknij w zdjęcie, aby powiększyć)

  • MILET

    MILET

     ??? ??
    MILET
    ????  OO

     

    Mały arabek. Bardzo fajny – Majka Bo

    Milecik, filigranowy gniady arabek, kwintesencja arabskości wielkości kucyka. Sporo na nim jeździłam, ale nie mam żadnego zdjęcia. Raz nawet byłam na nim na rajdzie z któregoś obozu, pamiętam, że ludzie we wsi wołali „o, na źrebaku jedzie!” i było mi głupio, w przelocie tłumaczyłam, że to taki mały koń, a nie źrebak – Kasia Za

    Mileta pamiętam! To był koń z kłusem jak maszyna do szycia. Jazda na oklep na jego grzbiecie dawała niezapomniane wrażenia!Poza tym niezwykle sympatyczny, spokojny i wyrozumiały konik. Mały w gabarytach, wielki duchem. Marek K. zwany Kierepem – najwyższy chłopak w klubie wsiadał na niego z ziemi, jak na rower. Powstała nawet o tym żurawiejka – Hej dziewczęta, w górę kiece, jedzie Kierep na Milecie! – Katarzyna S-K

    Jazda na oklep na nim była niezapomnianym przeżyciem. Stresował się też na imprezach z większą ilością koni, nie lubił chodzić stępem, a może po prostu nie nadążał za innymi końmi. – Jakub Sz

    (kliknij w zdjęcie, aby powiększyć)

  • MANGO

     ?? ??
    MANGO
    ??  kn

     

    Mango, 1995 r, rasa Konik Polski. Jedyny w swoim rodzaju, hipoterapia nie była jego powołaniem, miał na pracę własny pogląd. Jeśli uznał, że zajęcia powinny się już skończyć, to je po prostu kończył, i oddalał się galopem do stajni, nie zwracając uwagi na protesty jakichś tam ludzi! Dosyć szybko, więc opuścił nasz Ośrodek – Kasia Za

    Pamiętam, że dorobił się wdzięcznej ksywki Mongoł. Był bodajże własnością Akademii Rolniczej i na skutek swoich usilnych starań powrócił do Przegorzał kontynuować błogie nieróbstwo. Wiedział chłopak, co chce osiągnąć! – Basia Pi

    Mongoł – on tak miał na imię. To na potrzeby pracy w klubie został przemianowany na Mango – Majka Bo

    Mango był specyficznym koniem, chyba raz na nim jeździłem, każdy to kiedyś musiał przeżyć i odrobić, ale wbił mi się w pamięć czymś zupełnie innym. To był trudny czas Sakara, nie można było żadnego konia z nim puszczać na wybieg, bo groziło to ciężkimi ranami ewentualnego kompana. I kiedyś spróbowano go puścić właśnie z Mangiem. Sakar rzucił się na niego, jak to miał w zwyczaju, złapał za szyję, podniósł do góry i rzucił nim o ziemię! Mango wstał, otrzepał się z kurzu i nadal zajmował się swoimi sprawami, jakby nic się nie stało. Sakar powtórzył akcję, a Mango dalej swoje. W końcu Sakar dał sobie spokój, nie wiem, czy się zmęczył, że uznał, że tego dziwnego konia może zaakceptować, w każdym razie można ich było puszczać razem. – Maciek Mi

    To ten konik, z którym zaliczyłam swój pierwszy „upadek z konia” (a zdarzyło mi się to po dwóch latach jazdy). Chyba po jakimś niefortunnym skoku, nie pamiętam, czy zatrzymał się przed przeszkodą i skoczył, a ja po prostu zawisłam na szyi. Tak przez chwilę próbowałam się utrzymać, ale po chwili doszłam do wniosku, że w tej pozycji, moja pupa w zasadzie szura po podłożu, więc puściłam się jego szyi i… już… trudno było to nazwać spektakularnym upadkiem! Poza tym z tego co pamiętam były jakieś losowania, kto na nim będzie jeździć, chyba nie było zbyt dużo chętnych. A może to było na obozie w Koniecznej? Kiedy to był jednym z koni, które nie złapały przeziębienia – Dorota Zi

    Był czas, że cena jazdy na Mango była niższa – Majka Bo

    Trudno w to uwierzyć biorąc uwagę jakie duże babsko ze mnie wyrosło 😀 ale to na nim zaliczyłam swój pierwszy teren! W Koniecznej – Marta Su

    Mały, ale wariat, uwielbiał wyprowadzać jeźdźca ze stajni, jak się rozpędził to nie było szans go zatrzymać, a że był mały to śmiało zmieścił się pod rurką od ogrodzenia ujeżdżalni, a jeździec, no cóż, na rurce zostawał! Słodziak – Agnieszka Lew

    Na szczęście byłam za wysoka żeby na nim jeździć, tak mi sie cos przypomina, bo go pamiętam, ale na nim nie jeździłam – Jola Kr

    i

    (kliknij w zdjęcie, aby powiększyć)

  • Maestro

    {gallery}byle-konie/maestro/galeria{/gallery}

  • ŁUCZYN

     ?? ??
    ŁUCZYN
    ??  

     

    Pamiętam go! Prawie wcale nie widział, ale potrafił skoczyć przez przeszkodę z dużym wyczuciem. Moje wspomnienie dotyczy obozu w Kurozwękach 1988. – Piotr Mi

    (kliknij w zdjęcie, aby powiększyć)