RUNDA

Ratana Waron
RUNDA
2005 KUC

Runda, córka wspaniałej Ratany i Warona, który był tatusiem Wolty, to pierwsza srokata klacz jaka urodziła się w naszej stajni. Przyszła na świat sobotniej nocy, dnia 9 kwietnia 2005 roku. Mamy nadzieję, że będzie równie dobra jak jej półsiostra Wolta. W każdym razie, na swoim pierwszym spacerze wykazywała się dużą ruchliwością i odwagą.

Mały wzrost, ale serce ogromne. Zawsze chętna do pracy. Ale błędów nie wybacza!! – Magda Ma

Runda jest charakterna, ale jest w tym coś co kocham. Myślę, że właśnie za to najbardziej, że lubi podgryźć kogoś w zadek, wierzgnąć sobie kiedy się od niej czegoś wymaga albo po prostu odmówić współpracy, wykorzystać to jak ją lubię żeby móc się obijać. A wszystko zależy od jej humoru jeśli nie ma ochoty możesz być pewien, że nie wybaczy ci błędów ale są takie dni kiedy daje z siebie sto jeden procent i w te dni czuje się najszczęśliwsza, że na nią trafiłam. Nie znaczy to, że nie lubię jej gorszych dni, za nie kocham ją najbardziej, bo mimo tylu łez ile wylałam po nieudanych jazdach, i ile zmartwień mi przysporzyła, zawsze biorę się w garść i wracam by zacząć znowu od nowa i poprawić błędy, bo wiem, że na mnie czeka. Dwa kroki do tyłu, jeden do przodu i naprzód. Uważam, że Misia jest wyjątkowa, ma w sobie coś szczególnego za co kocham ją całym sercem. – Oliwia Zię

I piękny wiersz naszej pani Instruktor:

Runda
Pęd Rycyny
Skoki Rumby
Arabów bieg lotny,
Siła Buszla
Mądrość Wolty
i Wineta urok niewymowny
-wszystkie cenię te przymioty
Rumaków z Tabuna,
Lecz me serce zamieszkuje
Przyjaciółka – Runda!

Kasia Za

 

Runda – galeria

 

Podobne wpisy

  • GRUZJA

    Garda Łan GRUZJA 2006 Młp Gruzja to kolejny źrebak urodzony w naszej stajni. Jej matką jest Garda, którą wszyscy dobrze znają. Mamy nadzieję, że Gruzja poda się na mamusię i będzie równie dzielnym i przyjemnym koniem. Po latach możemy stwierdzić, że trochę z mamusi w sobie ma, ale pewnie znajdzie się sporo grono osób, które stwierdzi, że mamusię nawet prześcignęła w niektórych aspektach sztuki jeździeckiej. Nie zastąpiona, gdy ktoś chce…

  • KATODA

    Katania Dunaj KATODA 1989 XO Gniada klacz rasy małopolskiej, 167 cm w kłębie. Najbardziej zasłużona klacz matka w klubowej stajni. Obdarzyła klub już trzema źrebakami – Kenią, Kwadrą i Kaszmirem. Nie raz potrafiła skutecznie wystraszyć początkującego jeźdźca „niewinnym” skuleniem uszu lub jednym tupnięciem. I jeszcze kilka wspomnień: Katoda! Kawał kobity! Moja stopa do dzisiaj czuje jej ciężar! W jeździe też ciężka była, a i w boksie…

  • MONTANA

        MONTANA       MARGIT I MONTANA – przyszły do nas razem, razem w boksie stały i razem od nas odeszły w tragicznych okolicznościach, dlatego razem były omawiane i wspólne mają zdjęcia oraz opisy. Piękne koniki – Gabrysia Kr Były kochane! Szkoda, że mało komu udało się na nich pojeździć – Karolina Cz Margit była wspaniała, kiedy się ją drapało za uchem przechylała głowę jak mój pies…

  • MAESTRO

    Mika Hetman MAESTRO 2004 SP   Grono siwych koni w naszym klubie wciąż się powiększa. Na razie niewiele wiemy na temat naszego Maestra, ale mamy nadzieję, że będzie nawiązywał do znaczenia swego imienia. Niektórym jeźdźcom przypomina Apolla, innym znanego niektórym Likuido. Gdyby wziął z nich najlepsze cechy, to mógłby być całkiem ciekawym koniem. Bardzo wygodny w jeździe był, ale też umiał z miejsca skoczyć wzwyż, o czym boleśnie…

  • CZARNUSZKA

     ??? ?? CZARNUSZKA ????  ??   O Czarnuszce najwięcej do opowiedzenia mieliby Grzegorz Furtak i Majka Bobrowska. Ja mam wrytą w pamięć 1 jazdę na niej: już po jej wypadku, jadę nie wiem czemu na oklep, prowadzi Jurek Wilczek, więc musi być galop w dół, rżniemy więc tym galopem łąką za torami, a ja tylko widzę, jak kobyłka macha przednimi nogami asymetrycznie na boki dla równowagi (zanik mięśni łopatki, jedna noga podstawiona…

  • POMPEUSZ

     ??? ?? POMPEUSZ ????           Pompeusz był własnością WLKS Krakus -Swoszowice. Jego matka Pompea oźrebiła się w stanowisku ponieważ nikt nie wiedział, że jest źrebna. Pompek niestety padł u nas na kolkę – Majka Bo Strach było iść korytarzem, gdy ktoś w tym czasie go czyścił, niezły wykop miał. – Jola Kr Na razie tyle, ale wciąż liczymy, że odnajdą się gdzieś…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *