JABŁONNA

 ??? ??
JABŁONNA
????  

 

Niestety, nie mamy zbyt wielu wspomnień dotyczących tego konia, ale może jeszcze ktoś odkopwie w swej pamięc jakieś wspomnienia i będziemy mogli rozwinąć temat.

Basiu! Twoja przygoda z rowem! Opowiesz? – Kasia Za

Otóż dawno,dawno temu, na obozie jechałam ci ja sobie na Błonce. Ponieważ szalała, to Mikołaj powiedział żebym jechała pierwsza. W pewnym momencie, gdy droga skręcała, odwróciłam się i spytałam, czy prosto. Mikołaj odparł, że prosto za drogą, ale Jabłonna usłyszała tylko prosto, i w tempie 700 gnałyśmy na 4metrowy rów melioracyjny. Skóra mi ścierpła od uszu do ogona, ale wszystko, co mogłam, to nogi ze strzemion wyrzucić. Błonka wzięła rów z luzem i zadowolona z siebie dała się wziąć na woltę, na szczęście jadąca za mną Waleria nie lubiła rowów, więc dała stopę, co parę osób z tyłu przypłaciło glebą. I tak po obu stronach rowu wróciliśmy do domku… – Basia Pi

A w rowie nikt nie wylądował? W lecie czasem miło popływać!

(kliknij w zdjęcie, aby powiększyć)

Podobne wpisy

  • KATODA

    Katania Dunaj KATODA 1989 XO Gniada klacz rasy małopolskiej, 167 cm w kłębie. Najbardziej zasłużona klacz matka w klubowej stajni. Obdarzyła klub już trzema źrebakami – Kenią, Kwadrą i Kaszmirem. Nie raz potrafiła skutecznie wystraszyć początkującego jeźdźca „niewinnym” skuleniem uszu lub jednym tupnięciem. I jeszcze kilka wspomnień: Katoda! Kawał kobity! Moja stopa do dzisiaj czuje jej ciężar! W jeździe też ciężka była, a i w boksie…

  • ROKSANA

    nn nn ROKSANA 2002 KUC Zacytuję tu słowa z listu Kasi Zawadzińskiej: Roksana dzisiaj(14.02.2008) tragicznie odeszła na niebieskie pastwiska. Jedni ją lubili, inni nie, ale na pewno była mądrym konikiem. Dawała z siebie wszystko w hipoterapii, nieco mniej na jazdach, ale w końcu jedni są lepsi w tym, inni w tamtym. Będzie mi bardzo brakowało Roksany, nie tylko w pracy. To prawda, smutne wydarzenie. Przykre, że kolejnego klubowego konia musiałem przesunąć do działu „konie, o których pamiętamy”, ale niestety,…

  • RUNDA

    Ratana Waron RUNDA 2005 KUC Runda, córka wspaniałej Ratany i Warona, który był tatusiem Wolty, to pierwsza srokata klacz jaka urodziła się w naszej stajni. Przyszła na świat sobotniej nocy, dnia 9 kwietnia 2005 roku. Mamy nadzieję, że będzie równie dobra jak jej półsiostra Wolta. W każdym razie, na swoim pierwszym spacerze wykazywała się dużą ruchliwością i odwagą. Mały wzrost, ale serce ogromne. Zawsze…

  • CZARDASZ

    ??? ??? CZARDASZ 19?? ??   Czardasz to był fajny koń! Duży, silny, odważny i łagodnego charakteru. Stał w Forcie w niewielkim boksie, z którego zawsze umiał się wydostać, żadne zasuwki czy skoble mu się nie oparły, choć pokonywał je nie siłą, a sprytem. W końcu trzeba było zapinać kłódkę! Co ciekawe, jak już wyszedł sobie na spacer po stajni(zwykle w nocy ), odpinał inne konie do towarzystwa, ale nie wszystkie, tylko te, z którymi się kumplował…

  • CZARNUSZKA

     ??? ?? CZARNUSZKA ????  ??   O Czarnuszce najwięcej do opowiedzenia mieliby Grzegorz Furtak i Majka Bobrowska. Ja mam wrytą w pamięć 1 jazdę na niej: już po jej wypadku, jadę nie wiem czemu na oklep, prowadzi Jurek Wilczek, więc musi być galop w dół, rżniemy więc tym galopem łąką za torami, a ja tylko widzę, jak kobyłka macha przednimi nogami asymetrycznie na boki dla równowagi (zanik mięśni łopatki, jedna noga podstawiona…

  • BURNUS

     ??? ?? BURNUS ????     Piękny był! Gniady malowany , lubił się ściga,) zwłaszcza z Gwaszem, który też to lubił. Burnus, Gwasz, Lach – trzy araby z Kurozwęk! Ojcowie Założyciele, pierwsze konie będące własnością Klubu (Waleria, Aura, Bajka były prywatne). Burnus i Gwasz zanim poszły do nas, były w Zakładzie Treningowym na Służewcu, gdzie się ścigały w gonitwach dla arabów ( tzw próba…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *